styczeń9

Makijaż na weekend

dodano: 9 stycznia 2013 przez Przyjaciolki2


 Czym różni się makijaż weekendowy od tego, który robimy sobie w ciągu tygodnia? To na pewno zależy od tego, co w wolne (dla przeważającej większości) dni od szkoły i pracy mamy zwyczaj ze swoim czasem czynić. Ale jedno jest pewne – zazwyczaj w weekend dysponujemy większą ilością wolnego czasu, niż w ciągu tak zwanych dni powszednich. Jeśli zdecydujemy się czas ten spędzić zaszyci w domowych pieleszach wtedy radzę postawić na pielęgnację: zrobić sobie peeling, maseczkę, godzinne posiedzenie w wannie wypełnionej wonnymi pachnidłami. Jednak, nawet nie wystawiając na milimetr nosa z domu, warto też poćwiczyć na sobie nowe style makijażu, sprawdzić sztuczki makijażystów, wypróbować nowo nabyte kosmetyki. A nuż odkryjemy całkiem nowy sposób malowania się, który okaże się strzałem w dziesiątkę, albo pozwoli zmienić nasz wizerunek na lepszy itp. A po takich eksperymentach z makijażem, na który nie ma czasu w ciągu tygodnia, nie pozostanie nam nic innego jak wyjść z domu – na kolację, do kina, na tańce i hulanki karnawałowe, czy po prostu do centrum handlowego na łowy z okazji wyprzedaży. Możliwości zaprezentowania weekendowego makijażu jest wiele. Trzeba tylko chcieć go wykonać. W weekend możecie więc wypróbować na przykład nakładanie podkładu w sztyfcie, jeśli do tej pory używałyście wyłącznie tego w formie fluidu. Lub odwrotnie. Możecie nauczyć się nakładać go gąbeczkami z lateksu, tak, jak robią to profesjonalni makijażyści, albo płaskim, średniej wielkości pędzlem do aplikacji podkładu, czy jeszcze inaczej – opuszkami własnych palców. W ten sposób sprawdzicie, który sposób jest dla was najwygodniejszy, a być może spodoba wam się całkiem nowa metoda, której do tej pory nie praktykowałyście. W ten sam sposób można poćwiczyć nakładanie cieni, różu, pomadki: przy pomocy różnej wielkości pędzli, palców, gąbeczek, a nawet pałeczek kosmetycznych. Możecie mieszać ze sobą wszystkie sposoby ich nakładania i sprawdzić jaki dadzą rezultat – wypracujecie sobie własny styl makijażu. Weekend to także dobry czas na wypróbowanie makijażu zupełnie innego, od tego, który preferujecie na co dzień. Jeśli w ciągu tygodnia podkreślasz oczy wyłącznie czarną kredką, w ciągu weekendu nie ruszaj jej nawet małym palcem. Oczy podkreśl samymi cieniami, skupiając się na ich dokładnym wycieniowaniu. Wypróbuj nowe kolory, struktury cieni. Pomaluj oczy w zupełnie inny sposób, na przykład gdy z reguły malujesz tylko górną powiekę i cieniujesz cień po skosie w górę, tym razem zrób odwrotnie – wycieniuj je poziomo lub w dół, nie zapominając o podkreśleniu także dolnej powieki. Poćwicz doklejanie kępek rzęs lub sztucznych rzęs. Zaznacz rysunek brwi za pomocą matowych cieni czy konturówki. Jeśli nigdy nie malujesz ust pomadką, a tylko delikatnym błyszczykiem – w sobotę i niedzielę poćwicz ich perfekcyjny rysunek, używając zarówno konturówki i pędzelka do makijażu, którym wypełnisz kontur. Przykłady weekendowych lekcji makijażu można mnożyć. Jedno jest pewne – przydadzą ci się one w przyszłości. Bardzo bliskiej. Wypracujesz sobie własny styl, twoja ręka będzie coraz bardziej pewna, a makijaż zacznie przypominać te rodem z reklam. styl uroda pomadka podkład cienie fluid kredka do oczu kontur ust ćwiczenia makijażu gąbeczka lateksowa makijaż na weekend pędzle do makijażu  


photo
Makijaż na weekend: Makijaż na weekend Zdjęcie pochodzi z notki Makijaż na weekend


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy